|
|
2011-03-20
Niebezpieczne zabawy z pawiem
|
| Ja się tak nie bawię .Najpierw Jagodzia miała grypę żołądkową ,póżniej ja miałam. A zeby mi milej było strzeliło cos w moim kregosłupie tak, ze znowu do łazienki chodziłam na czworakach .Tak to się kończy łączenie rwy kulszowej z pawiem.Paw sobie odszedł zostawiajac po sobie mniejszy rozmiar w pasie i wstręt do pożywienia wszelakiej maści,co mnie w sumie uradowało ogromnie,natomiast mój bolący kręgosłup zaatakowałam trzydniowym gniciem w łózku.A dzisiaj przeciągnęłam sobie 25 kilowy worek węgla z komórki do piwnicy i znowu mi coś strzeliło,za to przestało boleć. |
|
Napisz do mnie:
33
|
|
2011-01-13
Urodziny z archiwum na poprawe humoru .
|
Ja rozumiem że brak słońca i deprecha zimowa. Rozumiem ze nic Wam się nie chce i najlepiej zakopalibyście się w łóżkach i nie wystawiali nosa , ale żeby takie puchy były to już mi się dawno nie zdarzyło.Zostawiam Wam na poprawę humoru wspomnienie pewnych urodzin.
Urodziny mi się przypomniały.Któreś z kolei osiemnaste :) I jeden bardzo zakochany pan,który mi oryginalny prezent chciał zrobić. I zrobił.Do końca życia nie zapomnę.Tego prezentu i temu panu.Już po wejściu do domu wiedziałam ze przygotował się znakomicie.Światło zgaszone ,ciemnosc rozświetlona blaskiem świec. Dopadł mnie w przedpokoju i zawiązał oczy apaszką.Przypomniały mi się wszystkie filmy które mają w tytule różowe landrynki.Zostałam nakarmiona tortem,napojona szampanem.No powiedzmy że delikatnie upojona.I w tym upojeniu zaprowadzona do łazienki.Cichy szept do ucha poinformował mnie ze ma dla mnie cudowną kąpiel.Zawsze marzyłam o kąpieli w ciepłym mleku.Jak żona NeronaPopea,zanurzałam się w wyobrażni w wannie pełnej mleka i już czułam dobroczynny wpływ na moją skórę tego specyfiku.Pominę rozbieranie.Wiadomo ze w ubraniu kąpać się nie wypadało.Już duży palec u nogi powiedział mi ze to będzie raczej chłodna kąpiel. Nie powiedział mi ze będzie to kąpiel dosyć ekstremalna.Nos powiedział mi że to nie jest mleko.Raczej wino,bo alkoholem zajeżdzało.Ale nic mi nie powiedziało ze wanna jest wypełniona po brzegi szampanem.Po pięciu minutach siedzenia sobie w bąbelkach z uśmiechem od ucha do ucha i gęsią skórą na całym ciele,poczułam coś dziwnego.Delikatne szczypanie w miejscu na które zakładamy stringi.( panie doskonale wiedzą gdzie to :))Szczypanie zamieniło się w pieczenie,a moze nawet w przypiekanie.Wydawało mi się ze moja dolna część ciała poszła do piekła ,co by jej się słusznie nalezało.Jednakowoż moja górna część skrzydeł dostała i natychmiast ulecieć chciała z tej wanny.W wielkiej panice i z trzepotem rąk wyskoczyłam prosto w ramiona zdziwionego pana, którego natychmiast zapędziłam do kuchni do parzenia rumianku.Większą część moich urodzin spędziłam właśnie w tym rumianku,klnąc na czym świat stoi.Mój w tym momencie nie stał tylko siedział na misce z rumiankiem a pan orbitował dookoła tego mojego świata w ciszy kosmicznej z zatroskaną miną i odganiał wszystkie meteoryty. |
|
Napisz do mnie:
25
|
|
2011-01-12
Spacerek.
|
| W niedzielę z gawry wywleklo mnie słońce.No to wykopałam się z tych kołder,kocy,czapek i szalików.Moje nowe dziecko też się wykopało i zażyczyło sobie wycieczki pt."Dłuuuugi spacer"pod warunkiem,że zrobię kanapki,co by nie daj boże nie zgłodniało po drodze.Z nowym pod jedną pachą i z kanapkami pod drugą na pierwszej górce wywinęłam pieknego orła.Pomyślałam o łyżwach,które zostały w domu,chyba jednak za póżno pomyślałam bo nowe zaraz obok wywinęło drugiego ptaka.Byłybyśmy sobie te ptaszki wywijały dalej,gdyby nie piesek wielkości żrebięcia i postawie tura,który to piesek ani chybi wywąchał nasze kanapki i postanowił się pożywić.Obserwowałyśmy jego próby przepchnięcia się pod drewnianą furtką do momentu kiedy zaczął kopać.Nie wnikałam co lub kogo chciał pożreć,niemniej jednak na wszelki wypadek porzuciłam kanapki,które tęsknym wzrokiem pożegnało moje dziecko.Nie zwracając uwagi na konwenanse,za to zwiekszając swoją przyczepność do podłoża zaczęłyśmy się ewakuować na czworaka z terenów zagrożonych.W domu nowe zasapane i wystraszone zrobiło sobie szybko domek z koców ,porwało paczkę ciastek ,tluczek do ziemniaków i konspiracyjnym szeptem powiedziało-Obudż mnie na wiosnę. |
|
Napisz do mnie:
4
|
|
2011-01-05
Wrócić.
|
| Wrócić jak to łatwo powiedzieć.Trochę odczuwam to tak jakbym zapomniała języka w gębie. Moja kartofalnka w głowie uaktywniła sie ostatnio z racji tego , że wciąż miałam do czynienia z masą urzędniczą. A wiadomo jak taka masa urzędnicza moze żle wpłynąć na człowieka. Paragrafy,przepisy,pozwolenia,zabronienia,można dostać rozwolnienia
Jedyne na czym udawało mi się dostatecznie skupić to "Muminki" i to nie w wersji pisanej tylko animowanej,bo niestety nie byłam w stanie analizować samodzielnie zagadnień zawartych w rozdziałach.Pominę zrozumienie tekstu.Pozwolę sobie nadal Was molestować słownie i muzycznie .A ! O ! Moze robię kolejny krok w kierunku spełnionych marzeń. Zgłosiłam mój blog do konkursu.No ja wiem że pomyślicie sobie że atanerowej juz całkiem się pomieszało w głowie jak w bigosie ,ale co tam raz kozie śmierć.Kozie to bardzo dobre określenie :)
|
|
Napisz do mnie:
15
|
|
2010-12-23
Wesołych Świąt.
|
Czy wierzycie w moc marzeń ? Moje jedno marzenie w tym roku się spełniło. Czy to możliwe by za nim ruszyła lawina spełnionych marzeń? Chcę wierzyć ,że tak będzie.
A ja będę z Wami częściej zaraz po Nowym Roku.
Kliknijcie sobie na obrazek :) |
|
Napisz do mnie:
5
|
|
2010-11-25
Tęsknię za Wami
|
Wciąż czekam na zmiany.Straaasznie długo to trwa.Meta na wyciagnięcie ręki i widzę już nawet kolorową taśmę.Czy jej dosięgnę ,nie zależy już odemnie.Zrobiłam wszystko co mogłam zrobić, pozostaje tylko czekanie.Tego najbardziej nie lubię .Wczoraj zaglądnęłam na bloga.Poczytałam notki i Wasze komentarze.Zrobiło mi się smutno.Odeszłam bez słowa.Pochłonęła mnie rzeczywistośc i zmagania z nią.Chcę wrócić ,bardzo chcę .Powoli małymi kroczkami wejdę w ten blogowy świat po raz nie wiem który.Bo tęsknię ogromnie.
Muzyczka dla Was jak zwykle pod obrazkiem.
|
|
Napisz do mnie:
21
|
|
2010-09-02
Nastrojowe brzmienia - Morcheeba
|
Jeden z najbardziej spektakularnych powrotów 2010 roku! Mistrzowie nastrojowych brzmień po raz pierwszy w Warszawie w oryginalnym składzie i z najsłynniejszą wokalistką grupy Skye Edwards, która zaśpiewa ich największe przeboje "Rome Wasn't Built In A Day", "The Sea", "Otherwise".
klik na obrazek
|
|
Napisz do mnie:
12
|
|
2010-07-14
Loving you
|
Lovin' you is easy 'cause you're beautiful
Makin' love with you is all I want to do
Lovin' you is more than just a dream come true
And everything that I do is out of lovin' you
La la la la la,
la la la la la,
la la la la la,
la la la la la
klik na obrazek
|
|
Napisz do mnie:
10
|
|
2010-02-15
Może czas na powrót .
|
Zasypało mnie .Dokładnie zasypało do kolan a miejscami nawet po pas . Czasami czuję się jak bałwan. Ostrzegam zanim się rozkręcę będę pisać bzdury . Wciąż biegam i załatwiam sprawy urzędowe. Byle do wiosny .Bo na wiosnę w moim przypadku rozkwitną nie tylko pąki .Buziaki Wam zostawiam i rewelacyjnego Borysa Szyca do posłuchania pod obrazkiem .
Klik na obrazek .

|
|
Napisz do mnie:
45
|
|
2009-10-07
Kombinacja
|
A mi się z misiem nadal pisać nie chce.Jak w nocy dzisiaj popadało to mi w głowie tylko las i grzyby. Nie dane mi będzie jednak ulubione moje szlajanie bo znowu mnie na kursa wysyłają. Przedsiębiorcą mam być . I do tego kartoflanką łba napchanego , będą próbowali wtłoczyć mi jeszcze coś. Niedoczekanie ich i moje .A poza tym jak to możliwe żeby siedem godzin codziennie na tyłku usiedziec? W moim przypadku to utopia istna.Kombinuję więc jakby tu sobie to okroić i ukrócić z lekka bo czarno widzę . Czarno widzę też co by tu z moim nowym dzieckiem natenczas zrobić żeby sąsiadce chałupy nie rozniosło przez te parę godzin pobytu u niej.Wszelkie sposoby persfazji żeby grzeczna była ,nie skutkują.
Co robiłam kiedy mnie nie było opiszę Wam innym razem. Idę kombinować a Wy sobie posłuchajcie.

klik na obrazek
|
|
Napisz do mnie:
54
|
|
2009-09-29
Bez Tytułu :)
|
Jak można po paru miesiącach niebycia na własnym blogu zapomnieć jak się wkleja notki. Ano można Tygrysy są do wszystkiego zdolne .Zwłaszcza że zamieniły klawiaturę komputera na maszynę do szycia i aparat fotograficzny . A jeszcze wcześniej trzeba było przypomnieć sobie dawno nieużywane hasło ,co się zupełnie nie powiodło i zakończyło radykalną zmianą tegoż.
Nie zapowiadam Wielkiego Powrotu , bo jeszcze po drodze wiele rzeczy się może wydarzyć, ale powiem że ciągnie mnie do tego ustrojstwa a przedewszystkim do Was.
A narazie zostawiam tradycyjnie muzyczkę .
Pod obrazkiem ... oczywiscie .

|
|
Napisz do mnie:
26
|
|
2009-03-16
Komu w D temu C
|
| Wyłażę wreszcie . Może nie jak feniks z popiołów , może nie jak z dołów parowów i dziur , ale tak czasami życie przytłoczyć potrafi . Konkretnie to przygiąć do ziemi , posługując się zapaleniem korzonków , które to spowodowało , że prawie przez miesiąc chodziłam na czworakach do ubikacji . Gdyby nie paskudny ból z końcem pleców a początkiem wiadomo czego , byłabym gotowa na udzielanie lekcji jazdy konnej mojemu nowemu dziecku .Właściwie to nie mogłam ani siedzieć ani chodzić ani leżeć, a po dwóch seriach zastrzyków tym bardziej nie mogłam siedzieć . Jak powiadają: " złego diabli nie biorą " to i nie wzięli . Nareszcie mogę się normalnie poruszać , co niezmiernie ucieszyło pewnego pana... no mniejsza z tym .
Sezon geocachingowy rozpoczęty .Skrzynkę mailową mam zasypaną nowymi namiarami na skarby . Nawet buty znalazłam , co było wyczynem karkołomnym biorąc pod uwage bałaganiarstwo moich dzieci i moje .GPS przygotowany , plecak też , teren wstępnie sprawdzony , szlaki wyznaczone . Nie pozostało nic innego jak ruszać w trasy bo komu w D temu C . |
|
Napisz do mnie:
115
|
|
2009-01-15
A ku ku
|
| Włączyłam komputer. Z wielkim ociąganiem się. Chyba mam wstręt do walenia w klawisze, pisania nie mówiąc już o samym dżwięku wiatraczka,który szumi jednostajnie. W mojej głowie tez szumi. Pozyczyłam z biblioteki całą Ikeowska ,torbę ksiązek .Czytam to co inni napisali,bo w mojej głowie puchy aż dudni jak wiaderko w studni .Chrzanię konkursy. Zawsze miałam niechęć do rywalizacji.Nie zapisuję się do wyścigu.Nie chcę medali , kwiatów i oklasków .Wasza obecność tutaj jest dla mnie największą nagrodą. |
|
Napisz do mnie:
126
|
|
2008-12-31
Postanowienia Noworoczne
|
"Zachowywać się w domu jak niechluj-mam sobie wyobrazać,ze ktoś mnie obserwuje.
Wydawać więcej niz zarabiam.
Pozwalać sobie zeby na biurku rosła piramida papierów.
Lecieć na pracohlików,związkofobów,żonatych lub mających
dziewczyny,mizoginów,magalomanów,szowinistów,emocjonalnych popaprańców,pijawki i zboczeńców.
Irytować się pzrez mamę.
Przejmować się facetami-mam być zimną wyniosłą księżniczką.
Tracić głowę dla facetów-mam budować zwiazki na podstawie dojrzałej oceny charakteru.
Wpadać w depresję z powodu braku faceta-mam osiągnąć równowagę wewnętrzną oraz pewnosc siebie i czuć sie osobą pełnowartościową i kompletną bez faceta,bo to najlepszy sposób żeby faceta znależc.
( Briget Jones)
W Nowym Roku życzę Wam 12 miesięcy zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin wytrwałości, 525600 minut pogody ducha i 31536000 sekund miłości"
Wsyyystiegoo nalepszzgo w Nwym Rokuuu zczy komniazr :)
Jak przystało na czarownicę : ) KLIK
|
|
Napisz do mnie:
72
|
|
2008-12-29
Przytulenie
|
Czas już się przytulić. Otoczyć ramionami swoje ciało , zagłaskac włosy zacałować oczy .Wtulić się w mięciutką puduszkę spokojnych myśli zapieścić komplementami .Odurzyć się truskawkami zanurzanymi w szampanie, przesypywać między palcami ciepły piasek . Papierowe łodeczki odpływają powoli z pądem czasu .Przytulam siebie , moją odwzajemnioną miłosć.
Przytulcie siebie czasami ( KLIK )
|
|
Napisz do mnie:
22
|
|
2008-12-26
Silence
|
Święta , święta i po świętach . Całe szczęście bo by green peace zażądał wpisania mnie do czerwonej ksiegi gatunków zagrożonych wyginięciem wraz z wielorybami . Moje nowe dziecko zażyczyło sobie na wigilię zupkę grzybową i zjadło ją ze smakiem.Natomiast zbojkotowało resztę potraw i postanowiło pożywić się pod choinką , pochłaniając razem z psem ,najniżej powieszone pierniczki i czekoladki. Dochodzę do wniosku ,że lenistwo moje przybiera formę wręcz chorobową bo na wielgachnej choince wisi tylko 9 baniek . Reszta z rzeczy wiszących nadaje się do zjedzenia. Tym sposobem ,naturalnie i sukcesywnie ,przy pomocy moich dzieci i psa, choinka rozbiera się sama . A dzisiaj potomstwo moje pojechało odebrać prezenty ,które zostawił Mikołaj u ich taty pod choinką . Nowe jakieś wątpliwosci zaczęło mieć co do poczytalności świętego i dokładnej znajomości adresów przez w/w.A ja juz moszczę sobie wygodne gniazdo i szykuję książkę którą w ciszy ,spokoju i przy blasku choinkowych lampek z rozkoszą przeczytam .
Silence ( KLIK )
|
|
Napisz do mnie:
34
|
|
2008-12-22
Wesołych Świąt !
|
"Karpicka, barscycka, kapecke wódecki, co by smakowały wszyśkie potrawecki. Mroziku , sniezyku, miłości po zmrocku, samego dobrego w święta no i w Nowym Rocku"

KOLĘDA GÓRALSKA ( KLIK )
Na Kondrackiej holi o północy
W bacowskim sałasie - tu - w Mraźnicy
Przyseł se Bóg na ziem w całej swojej mocy
Radujmy się!
Witoj Jezusicku pod holami
Ostoń haw na zawse między nami
Nawracoj serduska nase ku dobremu
Pytomy Cie!
|
|
Napisz do mnie:
55
|
|
2008-12-16
Wyższość sprzątania nad świętami
|
Z racji tego że moja matka średnio trzy razy dziennie dzwoni do mnie i wypytuje na jakim etapie sprzątania jestem ,postanowiłam wreszcie faktycznie posprzątać zamiast podawac fałszywe informacje.No wedle nich to jestem już na etapie końcowym a ja nawet odkurzacza nie wyciągnęłam.Zamiary natomiast mam bardzo uczciwe bo zakupiłam płyn do szyb, spray do kurzu,mleczko do czyszczenia a nawet pastę do podłogi.Wyciągnęłam to wszystko i postawiłam na stole w kuchni.Do tego parę szmatek do kompletu .A o ! odkurzacz też mi sie udało wyciągnąć . A pózniej przyjechał listonosz i przyniósł mi małą płaską paczuszkę z filmem na DVD . I tak jakoś zapomniałam o sprzątaniu bo na płycie była bajka Pixara " Wall-e " . Moje stare dziecko ze wzruszenia się spłakało tak straszliwie że zamoczyło sobie rękawy od bluzy a nowe z przejęcia wypuściło z buzi cukierka. Ten wymamlany cukierek niezwłocznie przykleił się do włosów , swetra i mojej poduszki . A swoja drogą jak niewiele trzeba słów by gestami wyrazić wszystko i jak niewiele trzeba nam ludziom by zatracić zdolnośc okazywania uczuć . Oglądanie bajki w towarzystwie moich dzieci-bezcenne.
Filmik pod obrazkiem
|
|
Napisz do mnie:
57
|
|
2008-12-13
Jak bezkarnie narobić na kaczuszkę w święta .
|
Byłam dziecięciem chodzącym juz bez pieluch.Korzystającym dumnie z nocnika,ku uciesze mamy ,babci,dziadka i taty.Kaczuszka na dnie plastikowego pojemnika,była bardzo inspirujaca...Mieszkalismy w kamienicy.Ogromne wysokie mieszkanie. W rogach pokoi stały kaflowe piece.w zwiazku ze sporą odległoscią sufitu od podłogi ,moglismy sobie pozwolic na naprawdę wysoką choinkę.I pozwalaliśmy sobie.Moim ulubionym miejscem do przemysleń były gałązki choinki.Tam mama ustawiała mój nocnik.A ja siedziałam otoczona igliwiem bańkami cukierkami i kontemplowałam kaczuszkę.Pod pretekstem ogromnego skupienia i potrzeby izolacji w takiej ważnej chwili,zżerałam dostępne mi wokoło cukierki,czekoladki i pierniczki.Doskonałe połączenie 2 w 1.Po jakimś czasie gałązki opustoszały,a ja za nic nie mogłam się skupić.Na szczęscie babcia miała swoje sprawy w kuchni więc mogłam swobodnie oddać się rozmyslaniom nad małymi innowacjami.Podsunęłam krzesełko i wydrapałam się na nie.Własnie chciałam złapac czekoladkę kiedy ona coraz bardziej zaczeła się odemnie odsuwać.Nie tylko czekoladka zaczęła się odsuwać ,ale także bańki ,aniołki,światełka a wraz z nimi cała choinka.Odsunęło się odemnie też krzesełko,a ja pięknie się wpisałam w leżącą na podłodze choinkę.Zanim wpadła babcia udało mi się odpakować złapaną w locie czekoladkę,wsadzić ją do buzi i połknąc.Od tego czasu ustawiali mi nocnik przy piecu a do oparcia krzesła tata przywiązywał gałązkę jodły i wieszał na niej cukierki.I znowu wszyscy byli zadowoleni.A mnie święta kojarzą się zawsze z kaczuszką.
Świątecznie : ) : ) : ) KLIK
|
|
Napisz do mnie:
49
|
|
2008-12-11
Pięć punktów... ?
|
W pięciu punktach o sobie ? Szczerość w pięciu punktach ? W dodatku trzeba napisać czego jeszcze o mnie nie wiecie ? Ciekawe po co to komu . Przynajmniej nie są to zawirusowane tzw. łańcuszki szczęścia . W moim przypadku moze to byc co najwyżej łańcuszek nieszczęscia :)
1. Wbrew pozorom ,jestem odludkiem . Lubię samotnosć i ciszę . Trudno się oswajam i uciekam gdy ktoś chce mnie zagłaskać na śmierć
2. Nie lubię dużo gadać zwłaszcza przez telefon . Moje odpowiedzi ograniczają się niekiedy do pomrukiwań .
3 . Nie wiem dlaczego ciągle wydaje mi się ze pojawiam sie na drodze innych ludzi by im przeszkadzać i przysparzać kłopotów .
4 . Mam od 30 lat jedną i tą samą przyjaciółkę , która wie o mnie wszystko .
5 . Facet który będzie umiał ugotować owsiankę taką jaką lubię i poda mi ją do łózka wraz z kromką świeżego pieczywa z dżemem , który lubię , zostanie moim mężem : )
No to wylazł ze mnie ten ponurak .
Kto chce niech się bawi dalej .
Tomasz Stańko Relaksujaco ( klik )

|
|
Napisz do mnie:
37
|